Menu Zamknij

Fjord Nansen Tromvik I – na wyprawy małe i te większe

Ostatnio trochę czasu spędzam w terenie. Robię to w różnoraki sposób. Często pojawia się tarp i t.zw. gleba, czasem wpadnie hamak, ale uważam, że najlepszym rozwiązaniem, żeby się wyspać jest namiot. Do tej pory wybierając się na piesze lub rowerowe wędrówki nie mogłem go zabrać ze sobą, ponieważ zawsze było za dużo i za ciężko.

Możecie się domyślić jak mi się ucieszyła micha, kiedy w drodze do mnie była paczka, a w niej Tromvik I od Fjord Nansen. Tak, 1,5 kg i mniejszy od karimaty do spania. Do tego wszystkiego dodali kilka rzeczy – plecak Bodo 40, ORK LINER i butelkę !
Obiecywałem sobie po tym zestawie bardzo dużo i czekałem na niego jak na szpilkach. Trafili idealnie, ponieważ akurat planowałem druga połowę Czerwonego Szlaku Orlich Gniazd.

Praktycznie wyciągnąłem całość z paczki, spakowałem, pospinałem i już leciałem w pierwszą podróż z nowymi kolegami, którzy okażą się później ziomkami na dużo dłużej.

Namiot zapakowany jest w worku wodoszczelnym, dzięki temu spokojnie może być przytroczony na zewnątrz. Całość jest tak lekka, że serio trudno uwierzyć, że w środku jest poważny sprzęt. Plecak ma idealne miejsce, żeby przypiąć go na zewnątrz, więc wszystko się prosi, żeby złożyć tak, a nie inaczej.

Pierwsze rozłożenie poszło praktycznie bezproblemowo. Wszystkie rurki są spięte, więc wystarczy całości nie przeszkadzać, a ona przy lekkim poprowadzeniu złoży się sama. Kilka kliknięć, parę haczyków i sypialnia stoi. Narzucamy powłokę, kilka sznurków do ziemii i możemy iść spokojnie spać. W tym przypadku prędkość i spokój był bardzo ważny ! Lało całą noc, zdążyłem się schować 😉

Pobudka w takich warunkach to coś pięknego. Trochę rześko, dość chłodno, ale przyjemnie sucho w środku. Człowiek budzi się wyspany, może się spokojnie ubrać ! Dlatego cenię sobie nocleg w namiocie 😉
Szybkie pakowanie i można lecieć dalej. Niestety mokry sprzęt waży trochę więcej, ale tego nie przeskoczysz – wysuszy się 😉

Trzeba przyznać, że zanim napisałem ten tekst sprzęt został sprawdzony dość solidnie. Był ze mną na kilku wyprawach i nigdy mnie nie zwiódł. Naprawdę można się zdziwić jak mocarne to maleństwo i ile wody na sobie potrafi wytrzymać.

Polecam z czystym sercem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *