Menu Zamknij

Outrest i staniesz się władcą ognia

W tym teście będziemy doszukiwali się przede wszystkim użyteczności. Kuchenka jest zdecydowanie używana, całkowicie brudna i cudownie opalona. Nie, nie mogłem jej czyścić po każdym użyciu. Ona ma taka być ! 🙂

Sceptycy mogą się nabijać – wszak to tylko kilka blaszanych klocków złożonych w niewielki słupek. Bo przecież można inaczej, można kartusz, kuchenkę, można ognisko … Hmm, a jeżeli nie można ? Wtedy pojawia się OUTREST

ROZMIAR

Zobaczcie jej wymiary na zdjęciach powyżej. Zajmuje niewiele więcej niż portfel, a jest w stanie zastąpić nam ognisko. To mnie zdecydowanie skierowało w stronę tego rozwiązania. Wagowo również jest najgorzej. Po rozłożeniu również jej wymiary nie są imponujące, a jednak robi swoją robotę 🙂

ROZKŁADANIE I WYGODA

Zmontowanie całości sprowadza się do połączenia ze sobą 7 elementów. Za pierwszym razem możecie chwilę pokombinować, ale zaręczam, że następnym razem złożenie jest tak proste jak dokręcenie palnika do kartusza. Drobnym minusem jest tutaj możliwość pobrudzenia się, ale przecież na biwaku i tak mamy ze sobą rękawice. Mamy, prawda ?

Samo złożenie jest równie proste. Osobiście nie czekam nawet aż w 100 procentach wystygnie. Czekam aż można będzie złapać w palce bez poparzenia, rozmontowuję, wrzucam do pudełka i lecę dalej – tyle pięknych miejsc do zobaczenia.

ROZPALANIE

Odrobina kory brzozowej, kilka iskierek do tego stosik niewielkich patyków i mamy ogień. Wkładamy to wszystko delikatnie przez okienko w jednej ze ścianek i mamy już rozpaloną kuchenkę. Na górę stawiamy garnek lub czajnik i dzieje się magia ! W czasie gotowania Outrest przyjmuje i zjada wszystko – drobne patyki, szyszki, żołędzie, igliwie – byle dużo. Konstrukcja kuchenki zapewnia pewny i mocny płomień, ale powoduje to też, że bardzo szybko spala dostarczone paliwo. Warto więc nazbierać sobie go odrobinę więcej przed rozpoczęciem gotowania.

ALE W SUMIE PO CO TO KOMU ?

Outrest przydaje mi się wszędzie tam, gdzie nie chcę ze sobą zabierać dużych pakunków. Mam go zawsze w plecaku idąc w góry, czy jadąc na dłuższy wyjazd rowerem. Pozwoli podgrzać wodę w miejscu, które nie nadaje się na palenie ogniska. Przy umiejętnej i delikatnej obsłudze nie przypali ani odrobiny trawy dookoła. A wiadomo Leave No Trace i wszystko jasne !
Pomijając powyższe kwestie sprawdzi się doskonale w miejscach, gdzie nie będzie dostępu do paliwa. Nie wszędzie znajdziecie kartusz do kuchenki, a patyki są dookoła.
Osobiście używam jej często przy ognisku. Ustawiam obok, wrzucam trochę żaru i mam niezależne źródło do zagotowania wody. Nie muszę martwić się o podparcie dla garnka, nie opalam i nie niszczę nadmiernie naczyń. Nieco mniej też się brudzą, więc łatwiej spakować się do plecaka po takim biwakowaniu.

PODSUMOWANIE

Outrest jest moją pierwszą tego typu kuchenką. Miał być eksperymentem, dodatkiem, klimatycznym smaczkiem. Stał się czymś więcej. Stał się elementem ekwipunku bez którego nie ruszam w trasę. Małe metalowe pudełko, kubek, filtr do wody i kawa. Zdecydowanie dobry i niewielki zestaw, który podnosi morale kiedy pogoda zmienia się na nieco gorszą 😉

Nie wierzysz ? Chcesz sam spróbować ? Bierz wodę i kubek, ja biorę kuchenkę, kawę, garnek i lecimy do lasu 😉 Posiedzimy, pogadamy, a Ty się przekonasz, że to fajny gadżet jest 🙂 Poważnie mówię 🙂 Pisz, chętnie spędzę czas przy kubku dobrej kawy !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *