Menu Zamknij

W deszczu na sportowo

Postanowiłem, że nie będę miękki i zacznę biegać przy każdej pogodzie.
W ten oto sposób spragniony biegania i innego ruchu nie przejmując się zbytnio pogodą wybrałem się wczoraj na bieganie 🙂 Nie ukrywam, że byłem mokry. Ale los był dla mnie łaskawy i padało tylko przez pół treningu. Bieganie w deszczu jest o tyle nie komfortowe, że mokre ciuchy trochę ważą. Na szczęście było ciepło, więc kurtka na biodra i resztę biegu na krótki rękaw ! 🙂 Pięknie 🙂

        Ledwo zdążyłem się przekonać do ruchu również w deszczu, ten złapał mnie w drodze rowerem do pracy. Nie byłoby to problemem, kiedy kropiło lekko, bo było to nawet przyjemne. Problem pojawił się, kiedy zaczęło lać, mój Pamirek bez błotników, a dodatkowo bryzgały mi spod kół fale błota 😉

Może jestem dziwny, ale wcale się tym faktem zbytnio nie przejmowałem 🙂

Patrząc na siedzenie i jego okolice możecie sobie wyobrazić jak wyglądałem wchodząc do pracy !

A tutaj improwizowana suszarnia odzieży wierzchniej, bo przecież trzeba jeszcze dziś do domku wrócić 🙂


Ogólnie pozytywnie, plecak nie przemókł, ubrania na zmianę były suche 🙂 Jedna przestroga, zabierajcie też majty i skarpety na zmianę … 🙂 Moookro 🙂 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.