Menu Zamknij

Nowy tydzień, nowe nadzieje

Zaczął się nowy tydzień …. o tyle nowy, że niejako skończyły mi się obowiązki studenta, teraz tylko czekam na wyniki egzaminu i składam pracę 🙂

Skończył się podstawowy sens popołudniowych powrotów do domu, zmora pt. MUSZĘ SIĘ UCZYĆ 😉

Jako,  że trzeba jakoś wypełnić czas poszedłem ….. spać 😛
Poważnie … wróciłem … padłem … ale powstałem, jak mówi jedno z haseł w znanej reklamie 😉 Wstałem i chociaż bardzo mi się nie chciało, wybrałem się biegać i swoją godzinkę zrobiłem 😉

Wracając się nieco niedzielę spędziłem na rowerku … zrobiłem 50 km, ale relację z tego wydarzenia przedstawię razem z fotkami, jak tylko uda mi się zmusić do zgrania ich na pc 😛

Pozdrawiam ruchoczytaczy i ruchoczytaczki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *