Menu Zamknij

walka z pogodą … i rozważania o pulsometrach

Ech ta pogoda chciałoby się powiedzieć …
Grudzień idzie mi nad wyraz marnie jeżeli chodzi o pogodę i treningi. Po ostatnim treningu z K. plan był na bieganie czwartkowe, niestety brak czasu nie pozwolił. Piątek też swą zajętością zabronił mi biegania.

Za to sobota była biegowa. 10.3 km w 1:02:00 h. Czas dobry, ale co mnie to kosztowało 😛 Było stosunkowo ciepło, bo 5 stopni. Organizm przyzwyczaił się do mrozów i była mi za ciepło. Pogoda ogólnie była dość paskudna, bo popadywał deszczyk i dość silnie wiało, co powodowało, że zmęczenie się potęgowało 😉 Ale udało się … 😉

Wczoraj plan biegowy również nie wypalił, bo tak mocno padało, że zdrowy rozsądek wygrał z popędami. Być może dziś uda mi się potrenować. Swoją drogą muszę się zapisać na siłownię, nie będę miał wymówek.

Idą Święta, będzie ciężko trzymać się diety, ale nie dam się 😉 a po Świętach, no właśnie co po Świętach ? Jak to ? Wyprzedaże 😉 Może w końcu dorobię się pulsometru, zobaczymy 😉

Swoją drogą macie jakieś zdanie na temat Kalenji CW300 ? Bo na tego właśnie polują, a zawsze mam inne wydatki 🙂

Jak dla mnie:

1. Fajny design – nadaje się na codzień, jako zegarek
2. Przyzwoite wymiary i waga
3. Duży, czytelny wyświetlacz
4. Solidne wykonanie
5. Przystępna cena. W moim ulubionym D. kosztuje     129 zł

Nie miałem niestety okazji bawić się nim i sprawdzać dokładności pomiarów. Macie może jakieś doświadczenia ?

Jak wygląda sprawa z kodowaniem odbiornika ?

Celowałem wcześniej w model CW 100 widoczny po prawej, z uwagi na nieco mniejsze i poręczniejsze wymiary, do tego posiada ciekawy wyświetlacz w inwersji, cena też jest jeszcze atrakcyjniejsza, bo 89. Nie jestem jednak przekonany do niekodowanej transmisji.

Macie jakieś doświadczenia w tym temacie ? Możecie coś doradzić ?

To tyle na dziś, następny post mam nadzieję jutro, o ile będę miał czym się pochwalić 😉

POZDROWIONKA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.