Menu Zamknij

Soooobota i upragniona ….

… no właśnie, upragniona nauka…..

 A dokładniej projekt na zaliczenie 🙂 Cóż, trzeba się wziąć w garść.

Tydzień krakowski się skończył, teraz trzeba nadrobić w biurze tydzień nieobecności.

          Wczoraj jak wiadomo był piątek, więc mój dzień treningu. Pogoda nad wyraz nie dopisywała. Zimno bo 3 stopnie. Do tego wiatr i deszcz. Całość w połączeniu była straszliwie nie miła 😉 Pomimo to zrobiłem 9 km, ale trochę się zmachałem.

Brakuje mi dziś weny do pisania, więc na tym zakończę, jutro może coś dopiszę.

Pozdrówki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.