Menu Zamknij

NIedzielne rozruszanie kości

Brak czasu spowodował zmniejszenie ilości treningów, dlatego też te na które mam czas pojawiają się dosyć losowo 😉

Wybrałem się dziś przed wyjazdem na uczelnię. Strój jak zwykle, tylko temperaturka niższa 😉 -6 stopni 😉 Dziś troszkę to odczułem 😉 Zamarzły mi rzęsy, włosy w nosie i inne położone trochę niżej równie delikatne organy 😉 Nauczka na następny wybieg, trzeba założyć kalesony 😀

Ogólnie wynik nie jest imponujący 6,2km w 36 minut 🙂 ale ważne, że rozbiegany i szczęśliwy 😉

Nic, trzeba się powoli zbierać na uczelnię, bo laborki czekają na mnie 😀

Przyszły tydzień zapowiada się znowu przestojowo-projektowo, więc nie wiem, czy będzie czas na bieganie
🙁

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.