Menu Zamknij

Krakowski czwartek, czyli jak szybko ucieka tydzień

No i mamy czwartek, zgodnie z zapowiedziami spędzany w Krakowie. Jeszcze jutro i wracam do Firmy siedzieć 8h za biurkiem .. hyh.
Przyszły tydzień zapowiada się dość pracowity, jak cały ostatni miesiąc. Ale to akurat dobrze, nie lubię mieć “wolnych przebiegów”.

Wczorajszy trening nie przyniósł nic nowego. Zrobiłem 10km, niestety sam, nie było chętnych. Jakoś mi się wczoraj nie chciało, trochę wysiłku mnie kosztował ten trening, ale nie było źle. Dziś może na basen ?? Hmm, zobaczymy.

Weekend zapowiadają ze śniegiem, co mnie w sumie cieszy, bo lubię biegać jak jest ładnie i biało, a do tego lubię mroźne powietrze …. wiem, wychodzę w tym momencie na masochistę, ale co poradzę 😉

To tyle na ten temat, bo kończy mi się przerwa i zaczną się ludzie schodzić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.