Mactronic NOISE XTR04 – hałaśliwy test

NOISE, czyli po naszemu hałas, a MACTRONIC NOISE XTR04 zdecydowanie wykrzykuje swoją obecność na rynku. Jeżeli dałoby się słyszeń światło, to byłoby mnie nie tylko dobrze widać, ale i słychać.

Znalazłem się w tunelu, a na jego końcu było światło – intensywne światło. Coś mnie ciągnęło w jego kierunku, nie mogłem się oprzeć. Znacie takie relacje ? Myślę, że mogły to być opowiadania ludzi, którzy na swojej drodze spotkali rowerzystę ze zbyt wysoko podniesionym NOISE XTR04.

Tak – zdecydowanie chcę przez to powiedzieć, że jest MOC.

Miałem już przyjemność jeżdżenia z poprzednim modelem i szczerze mówiąc myślałem, że nic nowego mnie tutaj nie spotka. Lekko różniąca się kolorystycznie obudowa, ten sam akumulator, identyczne mocowanie. Myślę sobie – co tu się dzieje ? Co poszło nie tak ? Zapaliłem i STAŁA SIĘ JASNOŚĆ !

Jeżeli myślałem, że poprzednik świecił mocno, to w tym przypadku ciężko określić poziom jasności. Potężny, zimny, biały snop światła, który z nocy robi dzień. Światło jak zwykle w przypadku tej rodziny świeci nie tylko mocno do przodu, ale również oświetla kierownicę i wszystko co się na niej znajduje.

Wykonana z twardego aluminium, z solidnym uchwytem mocującym na kierownicę. Testowana w różnych okolicznościach, na różnych wertepach i dołach nie chciała porzucić roweru i trzymała się go radośnie i dumnie.

Czas pracy na baterii – tego parametru nie sprawdzałem ze stoperem w ręku, ale myślę, że tak samo jak w przypadku wszystkich swoich lampek tak i w tym przypadku realny czas jest większy niż deklarowany skromnie przez Producenta.

Czy polecam ? Zdecydowanie polecam. Cena może nie należy do najniższych, ale w MACTRONIC NOISE XTR04 to zdecydowanie jakość, wykonanie i moc zrekompensuje Wam każdą wydaną złotówkę.

Polecane posty

Zostaw komentarz