Remedium na lenistwo – gluten !

Do wpisu zainspirowało mnie pytanie Kolegi z pracy. Podczas
rozmowy o aktywności, sporcie i laskach z jego strony padło pytanie “co to
jest właściwie ten gluten ?
” – no i zdębiałem. Przyznaj z ręką na sercu,
czy wiesz dokładnie czym jest ? 
Powielając informacje z telewizji, radia,
internetów wiesz, że jest w mące, mąka jest zła, więc nie wolno niczego w czym
jest mąka, bo urośnie Ci dupa. Z góry mówię, że nie odpowiem Ci na to pytanie !

No właśnie, a propos rośnięcia…
Żyjemy w czasach, gdzie bycie fit jest modne, konieczne i co drugi
człowiek żyje zgodnie z zasadami zdrowego żywienia, a przynajmniej tak
twierdzi.

Nie masz czasem wrażenia, że ten cały gluten i diety “bez
wszystkiego” to recepta na to, żeby bezkarnie móc się obijać ? Nie masz
wokół siebie ludzi obeznanych w temacie, którzy oprócz mówienia o tym, jak
trzeba się zdrowo odżywiać gówno robią w tym kierunku ? Przecież to nie jest
ani fajne, ani przyjemne, to jest jak, jak … jak lizanie tygrysa po dupie …
przyjemność żadna, a ryzyko bardzo duże – ryzyko, że
nie pójdzie w cycki.
W żaden sposób nie próbuję tu wymądrzać się w kwestiach
żywieniowych, nie jestem dietetykiem, temat jest mi nie tylko obcy, ale mam go
głęboko w dupie. Pamiętam czasy kiedy ważyłem 105, 110 kg.
Myślisz, że moje pierwsze kroki były skierowane do dietetyka ? No way –
zwyczajnie założyłem buty i poszedłem biegać. Tego mnie uczono od małego,
człowiek musi się ruszać, wtedy nie idzie w … nigdzie nie idzie 🙂  

Nie wyglądam może jak młody bóg, nie mam grzejnika, ale wchodzę w spodnie w normalnej
rozmiarówce i jest mi z tym dobrze. Nie muszę się umartwiać, bo nie ma nic
lepszego niż buła na śniadanie przyrządzona przez Żonę
! 🙂 

Polecane posty

Zostaw komentarz