Długie wybieganie w miłym towarzystwie, czyli Chudów edycja II

Pobudka w sobotę o 3:30 ? TO oznacza, że będzie się coś działo, bo kto normalny wstaje o takiej godzinie i to jeszcze w urlop ! … A jednak 🙂 
Powoli staje się to naszą coroczną tradycją (2014), że zbieramy ekipę i biegniemy do oddalonego o około 15 km zamku w Chudowie. Długie wybieganie przez to wcale nie jest nudne, a wręcz zmienia się w całkiem fajną wycieczkę 🙂 
Jak już wspomniałem, zerwałem się dość wcześnie, chcieliśmy za wszelką cenę uniknąć upałów, co prawie się udało. Powiem Wam, że miny ludzi, których mijałem o tej porze były bezbłędne. Spojrzenia, komentarze 🙂 U niektórych widać było szok, u innych politowanie, ale w sumie … robię to dla siebie ! 🙂 
Poranny chłód, to było coś, czego brakowało mi od dłuższego czasu. Lekki wiatr, chłodne powietrze. Było super ! Kiedy inni jeszcze spali, My podziwialiśmy wschód Słońca wśród pól, witaliśmy zdziwione sarny, rewelacja 🙂 

Ostatecznie wyszło mi 35,5 pozytywnych kilometrów w towarzystwie Karoliny (Runnerka.pl), Wojtka, Rafała, oraz niezastąpionej Madzi na rowerze ! 🙂  Pozytywnie !

W przyszłym roku też pobiegniemy ! Kto z nami ? 🙂

Polecane posty

2 wątki dla “Długie wybieganie w miłym towarzystwie, czyli Chudów edycja II

  1. Było mega fajnie! Na pewno to powtórzymy! 🙂

Zostaw komentarz